środa, 15 sierpnia 2012

31 sierpnia 1982 r w Nowej Hucie.

Lipiec w Nowej Hucie upłynął dosyć spokojnie. Ludzie starali się żyć normalnie. Wyjeżdżano na wakacje po wcześniejszym zdobyciu zezwolenia na przemieszczanie się w inna część kraju. Po dotarciu na miejsce trzeba było się zgłosić na milicję lub do urzędu meldunkowego i poinformować na jak długo i u kogo przebywa się w danym miejscu. Takie były przepisy stanu wojennego. Ile osób wywiązywało się z tego obowiązku ?
Sierpień 1982 roku był upalny.
Przed 13. sierpnia pojawiły się ulotki podziemnej Solidarności wzywające do protestu przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego. Doszło do próby zorganizowania marszu, jednak przybyło było mało ludzi i po interwencji ZOMO ludzie rozeszli się dosyć szybko.
Pod koniec sierpnia na ulicach zaczęły pojawiać się ulotki z informacją o trzeciej rocznicy „Sierpnia 1980”. Podziemna Solidarność apelowała do mieszkańców Nowej Huty i Krakowa, żeby wzięli udział w marszu. Demonstracja miała rozpocząć się pod kombinatem Lenina i zakończyć pod kościołem Arka gdzie miała zostać odprawiona msza święta.
31 sierpnia od godzin porannych na ulicach Nowej Huty wyczuwało się napięcie. Kilku osobowe patrole ZOMO uzbrojone w tarcze, pałki, karabiny maszynowe, przejeżdżające kolumny wozów milicyjnych ( armatki wodne, Skoty – wozy pancerne i gaziki z działkami z gazem łzawiącym ) . O godzinie 14.00 przed bramą HiL u zaczął formować się pochód.
Pierwsza blokada ZOMO nastąpiła na wysokości zalewu. Tłum jednak przebił się i szedł dalej. Do kolejnych prób rozbicia demonstracji przez ZOMO dochodziło jeszcze w kilku miejscach. Do największych starć doszło przy rondzie Kocmyrzowskim i przed kościołem Arka. Starcia trwały do późnych godzin nocnych. Objęły większą część Nowej Huty. Było dużo osób rannych, aresztowanych. ZOMO często atakowało karetki pogotowia przewożące ranne osoby. Zdarzało się często, że ZOMO wcy wyciągali ranne osoby i zabierali do „Suk” milicyjnych. ZOMO – wcy byli bardzo brutalni. Nie oszczędzali w pałowaniu kobiet, starszych ludzi, inwalidów. Strzelano pociskami z gazem łzawiącym i racami do okien w mieszkaniach. Często zdarzały się przypadki kiedy dochodziło do pożaru w mieszkaniach od wystrzałów. Po starciach przez kolejne dni najwięcej mieli pracy szklarze, wstawiający szyby do okien w mieszkaniach. Do następnych demonstracji i starć z ZOMO doszło 13 września. Walki między demonstrantami i ZOMO trwały kilka godzin. Taka była końcówka wakacji i lata 1982 roku.

fot. Jacek Boroń

Oddziały ZOMO czekające w pogotowiu.
Pierwsze starcia demonstrantów z ZOMO.
Gazy łzawiące....
Grupa ludzi atakuje autobusy z ZOMO wcami.
Armatka wodna...
Gazy łzawiące i ludzie uciekający przed ZOMO wcami.
Wóz pancerny przegania ludzi.
Armatka wodna.
Wóz pancerny.

Pozostałe zdjęcia z 31.08.1982r za kilka dni.

1 komentarz:

  1. Ja się gdzieś kręciłem przy tych autobusach, zdjęcie n4

    OdpowiedzUsuń